FitLab Catering

Telefon 735 998 448

Bezpłatna konsultacja żywieniowa pn-pt 9-16

#FitLabTeam odc. 4 – Agata Ozdoba-Błach, reprezentantka Polski w Judo na Igrzyskach Olimpijskich Tokyo 2020 o swojej diecie i nie tylko

Fl Blog 600x520 Olimpiada
#FitLabTeam odc. 4
Wspieramy olimpijską reprezentantkę Polski w Judo!!

Judoczka Agata Ozdoba-Błach ma na koncie medale mistrzostw Europy i świata, a także wygraną w prestiżowym Grand Slam w judo. Obecnie przygotowuje się do udziału w Igrzyskach Olimpijskich w Tokio. Jej główną drużyną jest kadra narodowa, ale dzięki współpracy z naszym cateringiem dołączyła również do #FitLabTeam. W specjalnym wywiadzie dla nas opowiedziała o tym, czym dla sportowca jest zbilansowana dieta i jak zmieniały się jej nawyki żywieniowe.

Jak zaczęła się Twoja przygoda z judo?

Zaczęła się wieku dziewięciu lat. Wcześniej, przez dwa lata tańczyłam w zespole tańca nowoczesnego w Opolu, ale stwierdziłam, że takie zespołowe zajęcia nie są dla mnie i zdecydowałam się na pierwszy trening ogólnorozwojowy judo. Mój brat od roku już trenował, więc było mi łatwiej podjąć decyzję. Polubiłam treningi  i już zostałam. Chociaż muszę przyznać, że początki nie były łatwe. Nie wiedziałam, że w judo trzeba być silnym. Mój trener śmiał się, że jestem trochę baletnicą. Ale nie zniechęciłam się. Początkowo zajęcia odbywały się trzy, cztery razy w tygodniu, a po roku, kiedy przeszłam do bardziej zaawansowanej grupy- nawet codziennie. Muszę podkreślić, że mój trener- Edward Faciejew stawiał nie tylko na to, żebyśmy regularnie trenowali, ale także przykładali się do nauki. Po czterech latach regularnych treningów, w 2001r zdobyłam Mistrzostwa Polski Młodziczek – moje pierwsze mistrzostwo Polski. Rok po mistrzostwach trafiłam do kadry narodowej w juniorach młodszych i od tej pory już kadry narodowej nie opuściłam.

Czy można uznać, że wyjazd na Igrzyska Olimpijskie to najważniejsze osiągnięcie w Twojej karierze?

Moim największym sukcesem zawodowym jest brązowy medal na indywidualnych Mistrzostwach Świata i wygrana w zawodach Grand Slam w Kazaniu. Jednak całe życie czekałam, żeby zakwalifikować się na Igrzyska Olimpijskie. Byłam bliska pojechania do Rio de Janeiro przed pięcioma laty, ale spotkała mnie kontuzja kolana. Obecnie mój wyjazd do Tokio jest już pewny i tylko czekam na wylot.

W jaki sposób zmieniły się Twoje nawyki żywieniowe i dieta- od początkującej judoczki do aktywnego zawodowo sportowca, medalistki mistrzostw świata?

Zaczynając swoją przygodę ze sportem nie miałam świadomości, że dieta jest ważna. Dawniej też nie było to takie popularne, a wiedza z zakresu dietetyki nie była, przynajmniej w Polsce, tak rozwinięta jak obecnie. Na początku więc jadłam wszystko, w tym dużo słodyczy. Jednak, kiedy byłam młoda, to chyba mój metabolizm był lepszy i mogłam jeść znacznie więcej, masa była w normie, więc nie przywiązywałam do diety zbytniej uwagi. Do czasu, aż zaczęłam mieć problemy z utrzymaniem masy ciała, w wieku około siedemnastu, dziewiętnastu lat. Startowałam wtedy w kategorii wagowej do 57 kg, a zdarzały się okresy, szczególnie w zimie, kiedy ważyłam 65 kg. Wtedy pierwszy raz udałam się do dietetyczki- Jadwigi Malczewskiej w Instytucie Sportu, która rozpisała mi dietę i dopiero wtedy tak naprawdę zaczęłam zwracać uwagę na to, co jem. Zdałam sobie sprawę, że być może codzienne wypijanie dwulitrowych butelek słodzonych, gazowanych napojów i dojadanie słodyczami, to nie jest najlepszy pomysł. Stopniowo moja wiedza z zakresu żywienia się zwiększała. Około 5 lat temu zdecydowałam się zrobić badania na nietolerancje, bo moja cera cały czas była w złym stanie. Kiedy wyniki kilkukrotnie wskazały alergie na pszenicę, mleko i kilka innych produktów musiałam już dużo bliżej przyjrzeć się swojej diecie. Te wykluczenia nie przychodziły, i dalej nie przychodzą mi łatwo. Uwielbiam chleb, bułki, lody mleczne, więc bywa ciężko, szczególnie latem… ale staram się z tym walczyć.

Poza nietolerancjami, z którymi się zmagasz, jak bardzo restrykcyjna musi być dieta judoki i czy ciężko w codziennym grafiku profesjonalisty znaleźć czas na gotowanie?

Zazwyczaj wolny spędzam czas na zgrupowaniu, więc nie za bardzo mam kiedy gotować. W moim przypadku to zajmuje cały dzień; przygotowuję posiłki osobno dla siebie, dla męża, śniadanie, obiad, zakupy, a przecież trzeba jeszcze je zaplanować… W ostatnim roku, kiedy ze względu na pandemię siedzieliśmy w domu, miałam więcej czasu na gotowanie. Jednak wtedy starałam się planować jadłospis tak, żeby nic się nie zmarnowało, żeby niczego nie wyrzucać i to też było takie logistyczne przedsięwzięcie.

Jeśli chodzi o restrykcje to wiem, że powinnam liczyć kalorie i ustalać odpowiednią ilość białka, węglowodanów i tłuszczy w posiłkach. Staram się tego pilnować dzięki pomocnym aplikacjom, mam wtedy poczucie że trzymają mnie w ryzach. Mogę spodziewać się, że np. schudnę dostarczając odpowiednią ilość kalorii, ale też nie mam takiej wiedzy i czasu, żeby samodzielnie przeliczać te liczby na wartości odżywcze. 

Czy catering pudełkowy może pomóc utrzymać formę i prawidłową dietę wyczynowego sportowca?

Zdecydowanie tak. Przede wszystkim jest to oszczędność czasu. Nie muszę jeździć ciągle na zakupy, a zdarzało się, że robiłam je codziennie. Więc z pewnością jest to wygoda, a dodatkowo nie muszę się martwić, że nie dostarczę odpowiedniej ilości kalorii i makroskładników. Mogę mieć pewność, że wszystkie najważniejsze wartości są prawidłowo wyliczone. Dużym plusem jest też fakt, że dieta jest mocno zróżnicowana. Sama nie zawsze mam pomysł co ugotować, więc catering też pomaga mi poznawać nowe smaki. Pudełka są też bardzo przydatne na treningach, czy w trasie- zawsze mogę sięgnąć po posiłek, który natychmiast uzupełnia niedobory kalorii.

Jaką dietę wybrałaś z naszej oferty i co o niej sądzisz? Czy jakieś danie szczególnie przypadło Ci do gustu?

Wybrałam dietę bezglutenową i bezlaktozową ze względu na swoje wykluczenia. Cieszę się, że tak często, w różnych posiłkach pojawiają się jajka- sadzone, albo na twardo. To moja ulubiona wersja śniadania, bo zdecydowanie wolę pierwszy posiłek w formie wytrawnej. Bardzo smakowały mi też pyszne desery i ciasta, które są dość często i fakt, że mogę sobie na nie pozwolić bo są fit. Sama na pewno bym takich pojedynczych porcji nie przygotowywała, tym bardziej, że mój mąż je „glutenowo”. Dzisiaj widziałam też, że będzie smoothie banan- mango więc już się cieszę, bo to są moje ulubione owocowe smaki! No i sałatki. Bardzo mi odpowiada taka propozycja kolacji, czy drugiego śniadania, a często mają one w składzie dodatek złożonych węglowodanów w formie kaszy czy makaronów bezglutenowych, co bardzo lubię.

Czy ze względu na szczególne zalecenia żywieniowe zdarza Ci się zatęsknić za jakimś 'zakazanym’ posiłkiem. Jakich dań musisz wystrzegać się w trakcie intensywnych treningów?

Oczywiście! Najbardziej za cukrem, zdecydowanie. Ponieważ jestem wielką fanką wszystkiego co słodkie, zwłaszcza lodów, więc zdarza mi się ulec i skusić na takie słodycze. Oczywiście przytrafia się to rzadko, bo jednak cały czas muszę pilnować masy ciała. Startujemy w konkretnych kategoriach wagowych, w związku z czym w przeddzień zawodów waga musi pokazywać dokładnie 63 kg i to nie może być ani gram więcej. Poza słodkościami nie ma tych zakazanych produktów zbyt wiele. Tłuszczu jakoś super nie unikam, ale staram się nie jeść smażonych np.frytek, źle się po nich czuję. Jeśli mam możliwość, to zdecydowanie wolę upiec sama. Poza tym unikam potraw głównie ze względu na laktozę i gluten. Pizzę chętnie bym zjadła, ale tej klasycznej nie mogę.

Czy biorąc pod uwagę najbliższy wyjazd na Igrzyska Olimpijskie w Tokio będziesz miała okazję spróbować japońskiej kuchni?

Na igrzyskach będzie jedna, wielka hala, a tam do wyboru posiłki z całego świata. Duża różnorodność, dania ze wszystkich kontynentów, więc nawet jeśli ktoś nie lubi japońskiej kuchni to znajdzie coś dla siebie, jak pancake na śniadanie, czy klasyczne kanapki. Jako, że judo wywodzi się z Japonii, to miałam okazję bywać tam przy różnego rodzaju zgrupowaniach i trochę te smaki znam. Bardzo mi japońska kuchnia odpowiada. Lubię ich ryże z różnymi dodatkami, dużo ryb, surowe w formie sushi. W Japoni oczywiście dania na bazie ryżu są bardzo popularne. Miałam okazję być w takich barach szybkiej obsługi, gdzie zamawia się danie przez naciśnięcie przycisku i w moment jest ono serwowane. Przy mojej alergii na gluten kuchnia Japońska jest dość bezpieczna. Choć bywały okresy, że testy alergiczne wskazywały również nietolerancję na ryż, ale na szczęście już nie mam z tym problemu. Jednak przed igrzyskami, nie planuję za bardzo ze smakami eksperymentować, żeby przypadkiem się niczym nie zatruć, ale cieszę się, że będę mogła wrócić do tej kuchni bo naprawdę jest przepyszna 🙂

Bardzo dziękujemy za rozmowę! Odliczamy dni do Olimpiady i razem z całym zespołem FitLab catering trzymamy za Ciebie kciuki. Całej polskiej kadrze życzymy samych sukcesów w najważniejszych zawodach świata! Powodzenia! 🙂

Wróć do FitBloga

Polecane

Fl Blog 300x260 Odporność
Układ odpornościowy
Jak dbać?
Jak dbać o układ odpornościowy w czasie epidemii koronawirusa? W obliczu szerzącej się epidemii koronawirusa należy z jednej strony zachować wszelkie środki ostrożności, z…
#Aktualności #Koronawirus #Porady
Fl Blog 300x260 Jesienne Promocje
Jesienne promocje
na catering dietetyczny
Jesienne promocje – wzmocnij odporność (i portfel) z FitLab catering ;) Nasz catering dietetyczny od lat dba o to, by nasi klienci nie tylko czuli się…
#Aktualności #Promocje!
Fl Blog 300x260 14
Zakopane i okolice
Jesteśmy!
Catering dietetyczny od FitLab dostępny w Zakopanem, Rabce-Zdroju, Myślenicach i okolicznych miejscowościach Kochani FitLabowicze, spieszymy z informacją, że od teraz możecie zamawiać swoją ulubioną dietę pudełkową także…
#Aktualności #Zakopane
Sprawdź letnie promocje! Aktualny cennik